wtorek, 1 maja 2012

"Tragedia w trzech aktach" Agata Christie













Tytuł oryginału: Three-Act ragedy
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Gatunek: kryminał
Liczna stron:  236



 Jestem zawiedziona. To miała być książka, która przegoni mój zastój czytelniczy, wyśle go gdzieś bardzo, bardzo daleko stąd, a ja dzięki niej nie będę spać, jeść, rzucę pracę, chłopaka i kota i będę tylko czytać, czytać i czytać. No więc  nie wyszło.

Podczas przyjęcia, wydanego przez aktora Charlesa Cartwrighta dochodzi do tragicznego wypadku – jeden z gości, pastor Babbington zaczyna się krztusić i po chwili umiera. Wezwany lekarz stwierdził, że zgon nastąpił ze względu na problemy zdrowotne denata.  Jednak po jakimś czasie w ten sam sposób, również podczas przyjęcia zorganizowanego we własnym domu, w dodatku z takim samym składem, umiera lekarz Bartholomew Strange.
Książka z Herkulesem (love, love, love), ale Herkulesa  w niej tragicznie mało, pojawia się praktycznie tylko na początku i końcu. Całe śledztwo prowadzi Cartwright z przyjacielem. I właśnie końcówka, jakieś dwa ostatnie rozdziały dopiero mnie wciągnęły. Gdyby nie to, że chciałam wiedzieć,  kto jest mordercą – rzuciłabym w kąt bez sentymentu. To chyba pierwsza i mam nadzieję, że więcej ich nie będzie, książka Christie, która mi się tak bardzo dłużyła.

A, i zapomniałabym się pochwalić – zgadłam kto jest mordercą  :D jestem z siebie niebywale dumna

3 komentarze:

  1. Ja osobiście ukochałam sobie starą, poczciwą i wścibską Pannę Marple. Jeszcze przede mną wiele pozycji nieprzeczytanych i zalegających na mojej półce Agathy i jak na razie wybieram przeważnie te, w których owa bohaterka bada tropy morderstw. Na pewno Tragedię w trzech aktach również połknę - jak już wyczerpię wszystkie w których Panna Marple występuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię Pannę Marple:) Ale moim ulubieńcem jest Herkules, w tej książce nastawiłam się na niego,a mała ilość scen z nim na pewno przyczyniła się do mojego rozczarowania książką ;)

      Usuń
  2. Dobrze wiedzieć jakiej kolejnej książki Christie się wystrzegać, osobiście odradzam "Noc i ciemność". Jak mi wpadnie w ręce coś bardziej znanego tej autorki, to pewnie się skuszę. Pozdrawiam i zapraszam do siebie na konkurs! ;)

    OdpowiedzUsuń