sobota, 11 sierpnia 2012

"Morderstwo w Orient Expressie" Agatha Christie













Tytuł oryginału: Murder on the Orient Express
Wydawnictwo: Hachette
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 262



To miała być zbrodnia nie do wykrycia. W pociągu relacji Stambuł - Calais, słynnym Orient Expressie, odnaleziono zasztyletowane zwłoki jednego z pasażerów. Sprawca bardzo chciał, aby uznano, że uciekł przez okno, ale miał pecha, a właściwie to nawet dwa: pociąg utknął w zaspie, a na śniegu brak było śladów, a drugi - jednym z pasażerów był nie kto inny jak sam Herkules Poirot. Sprawa był skomplikowana, bo przedział ofiary był zamknięty od środka, a wszyscy pozostali pasażerowie (swoją drogą było ich zadziwiająco dużo jak na panującą porę roku) mieli alibi na czas zbrodni.

"Morderstwo w Orient Expressie" to zdecydowanie jedna z najlepszych książek Christie - czy najlepsza ocenię jak przeczytam wszystkie, a mam taki szczery zamiar, jeszcze troochę mi brakuje, ale powoli acz do celu. Książka z 1933 roku, co utwierdza mnie w przekonaniu, że to był najlepszy okres autorki. Bardzo lubię te historie, gdzie akcja dzieje się na jakimś zamkniętym obszarze, tutaj w stojącym pociągu, gdzie nikt nie miał szans wsiąść lub wysiąść, czy na odludniej wyspie, na którą nie było jak się dostać - w "I nie było już nikogo". Nie ukrywam, że to dla mnie lepiej, bo nie zawracam sobie głowy, czy sprawcą nie jest aby ktoś, o kim nie było powiedziane, albo wspomniane tylko mimochodem. A tak, mam konkretną grupę ludzi, mogę spokojnie przeanalizować ich zachowania i łudzić się, że zgadnę kto jest mordercą - ale i tak zazwyczaj nie zgaduję ;) Tę książkę już kiedyś czytałam, pamiętałam rozwiązanie, więc czytanie z wypiekami na twarzy, aby poznać rozwiązanie odpadło, czytałam aby ponapawać się geniuszem Herkulesa.

Samą książkę czyta się bardzo dobrze, jest podzielona na trzy części, gdzie pierwsza to morderstwo, druga zeznania, a trzecie rozwiązanie sprawy przez Poirota. Mały minus to, jak dla mnie, nie tłumaczenie zwrotów, które są wypowiadane po francusku, ale nie ma ich też jakoś bardzo dużo i z kontekstu można wywnioskować o co chodzi, ale i tak wolałabym, żeby tłumaczenie były. Jednak to tylko mały minusik w tej genialnej książce.

12 komentarzy:

  1. mam w planach coś z repertuaru Agathy Christie, więc może przeczytam :)
    zapraszam do mnie :
    http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. to byl moj pierwszy raz z Agata. Ksiazka wgniata w fotel. Po prostu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ja nie pamiętam tego pierwszego spotkania, daaawno to było. Ale chyba też z Herkulesem :)

      Usuń
  3. Jeszcze nie zaczęłam mojej przygody z tą autorką, jednak wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ponoć ta autorka naprawdę świetnie pisze, muszę się o tym w końcu przekonać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie będziesz zawiedziona, ma kilka słabszych książek na swoim koncie, ale każdemu się zdarza ;)

      Usuń
  5. Czytałam książkę i bardzo ją lubię! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahh, Christie. Królowa. Nic więcej.
    Widziałaś jakąś adaptację jej książek? [w szczególności "Morderstwa w (...)"]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam większość z Suchetem - to mój ulubiony Poirot, z nim jest też "Morderstwo w Oriencie". Polecam, jeśli masz ochotę, to w sumie taki "serial", większość "odcinków" trwa po 40 minut. Jeszcze "Śmierć na Nilu" z lat 70. ale tamten Herkules jakiś mało Herkulesowy mnie się wydaje. No i "I nie było już nikogo" z 1945 roku bodajże, fajne z klimatem, ale albo ja źle szukam, albo nie ma wersji z polskimi napisami :)

      Usuń
  7. Pani Christie czytałam do tej pory jedynie "I nie było już nikogo" i zachwycona nie byłam. "Morderstwo w Orient Expressie" mam oczywiście w moich czytelniczych planach, mimo wszystko jestem ciekawa tej autorki.

    OdpowiedzUsuń