środa, 22 sierpnia 2012

"Starsza pani wnika" Anna Fryczkowska














Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Gatunek: kryminał
Liczba stron:  440



Co zrobić kiedy jest się bez pracy, bez pieniędzy, bez własnego mieszkania i właściwie bez perspektyw na zmianę? Można np. założyć agencję detektywistyczną. Problem jeśli tak naprawdę się do tego nie nadajemy, a jedyne informacje i tropy znajdujemy przez przypadek, całkiem jak Jarek. Ale przypadkowi ktoś może pomagać, prawda? Od czego ma się babcię, jak nie od pomocy. Pani Halinka, żywiołowa siedemdziesięciolatka postanawia pomóc wnuczkowi w rozwiązywaniu spraw, najlepiej tak, żeby ten niczego nie zauważył.

W książce zbrodni jest od groma - mamy trupa, mamy zaginioną kobietę, mamy mordercę kotów, do tego dochodzi jeszcze wątek romantyczny, który już zbrodnią nie jest ;). Wszystko ładnie się ze sobą przeplata, i sprawy ponure i sprawy wesołe, w proporcjach wyważonych, czyta się więc naprawdę przyjemnie. A raczej czytałoby mi się, gdyby nie ten przeklęty koci kat. Jam kociara pełną gębą i to nie na moje nerwy. Po każdej kociej scenie musiałam robić przerwę, iść po mojego Sierściucha i go wyprzytulać. I zastanawiać się co też stało się z moim poprzednim mruczącym, który zaginął bez śladu (marcowa miłość go zgubiła, ot co, ale wyobraźnia pracuje). Ale jeżeli chodzi o koty to jestem ciężkim przypadkiem i byle co potrafi mnie wyprowadzić z równowagi, tak więc tym się proszę nie sugerować.

Książka jest bardzo dobra, jest zabawna, trzyma w napięciu, rozwiązanie nie jest przesadzone. A i przy okazji rozprawia się ze stereotypami niemrawych emerytek w beretach. I tak sobie myślę, że na starość (choć planuję się nie starzeć;)) chciałabym być jak pani Halina - wiecie dokarmiać okoliczne koty, szukać wartościowych obrazów, łapać morderców - takie tam babcine sprawy.

(książka z sierpniowej Trójki e-pik jako pierwsze spotkanie z polskim autorem, którego wcześniej nie czytałam)

5 komentarzy:

  1. Ostatnio przekonałam się do kryminałów więc z chęcią sięgnę i po tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i nie zrazisz się do tego gatunku :)

      Usuń
  2. Panie emerytki w tej ksiązce są nieszablonowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, momentami aż strach się ich bać ;)

      Usuń
  3. Babcie górą! :) Wydaje mi się, że książka ciekawa!

    OdpowiedzUsuń