środa, 8 sierpnia 2012

"Złodziejka" Sarah Waters













Tytuł oryginału: Fingersmith
Wydawnictwo: Prószyński i S - ka
Gatunek: powieść wiktoriańska, kryminał
Liczba stron: 464



Zaczęło się od filmu, który widziałam kilka lat temu i który spodobał się mi do tego stopnia, że z niecierpliwością czekałam na drugą część. A oglądałam go w zwykłej telewizji, więc czekałam tydzień. O ile teraz jest prościej i szybciej - mam ochotę na jakiś film to oglądam go online. Fakt, że film jest na podstawie książki jakoś mi umknął (zdarza się ;)) i mile się zaskoczyłam, kiedy ktoś mnie uświadomił w tym temacie.

"Złodziejka" to opowieść o losach dwóch dziewczyn z zupełnie różnych światów - Maud o dama, chroniona przed światem, a może raczej izolowana od niego, mieszka ze swoim wujem na angielskiej wsi. Susan, córka morderczyni, zajmuje się w Londynie nie do końca zgodnymi z prawem rzeczami. Łączy je fakt, że są sierotami oraz postać niejakiego Dżentelmena, który trochę namiesza w ich życiach.
Akcja zakręcona jak świński ogonek. Narratorem jest i i Susan w - części pierwszej i trzeciej, i Maud - w części drugiej, i okazuje się, że z ich punktów widzenia wydarzenia wyglądają zupełnie różnie, bo każda ma coś do ukrycia. Ale lepiej nie uważać się za takiego sprytnego, bo zawsze znajdzie się sprytniejszy, który pociąga za wszystkie sznurki.

Powieść w duchu wiktoriańskim, ale bez żadnego silenia się na tamtejszy język. Szkoda tylko, że nie ma wyraźnej różnicy w języku opowieści obu dziewczyn, bo w końcu miały zupełnie różne wykształcenie, były wychowywane na różne sposoby, w odmiennych środowiskach. Wydaje mi się, że w filmie ta różnica była mocniej zarysowana.
Ogólnie książkę czytało się mi gładko, szybko i przyjemnie. Mimo, że znałam fabułę z filmu, to i tak zrobiła na mnie wrażenie. Fakt, że niektóre wątki są aż zbyt naciągane, niewiarygodne, ale chrzanić to, to książka przecież, a i życie czasem bywa równie niewiarygodne. Książka w miłej objętości ponad 450 stron i nie ma w niej miejsca na nudę. Dobra na gorące letnie wieczory, na zimowe zresztą też.

Sarah Waters na tę książkę w 2002 roku otrzymała nagrodę Stowarzyszenia Autorów Powieści Kryminalnych. "Złodziejka" spodobała się mi do tego stopnia, że zakupiłam 3 inne książki tej autorki, zobaczę, czy równie dobre.
To moja pierwsza książka z sierpniowej Trójki E - pik

1 komentarz:

  1. Może przeczytam :)
    zapraszam do mnie :
    http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń