poniedziałek, 10 września 2012

"Niemy świadek" Agata Christie












 
Tytuł oryginału: Dumb Witness
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Gatunek: kryminał
Liczba stron: 304



 Mam książkę, po przeczytaniu której poczułam się, jakby ktoś ze mnie zakpił, wystrychnął na dudka, jakby cały czas podczas czytania siedział za moim fotelem jakiś wredny troll i się bezczelnie ze mnie naśmiewał. No bo jak to może być tak, że na morderców typuję prawie wszystkich po kolei, już już wybrałam swojego faworyta i gratuluję sobie sprytu i przenikliwości, a tu nagle kubeł zimnej wody, bo sprawcą jest ta jedna jedyna osoba, którą całkowicie wykluczyłam z grona podejrzanych. No, ja się pytam, jak to możliwe? ;)

Dostajemy taką oto historię: umiera stara Emilia Arnudell, wszelkie znaki wskazują, że na skutek choroby. Jednak jakiś czas przed śmiercią napisała ona list do Herkulesa Poirot, który postanawia na jakiś czas opuścić Londyn i udać się do Market Basing. I Poirot, jak to Poirot - mały człowieczek ze śmiesznymi wąsami i obcym akcentem, metodyczny, skrupulatny - rozwiąże każdą zagadkę, choćby zleconą przez zmarłego (tak btw jest jakaś sprawa, której nie podołał?)

Jak już pisałam nie udało się mi zgadnąć, kto chciał się pozbyć ciotki Emilii. Zresztą u Christie bardzo, ale to naprawdę bardzo rzadko udaje mi się to. Ale przecież nie o złapania króliczka chodzi, a o tropienie go i dobrą zabawę, prawda? A ta książka gwarantuje dobrze spędzony czas, absolutnie nie żałuję, że ją przeczytałam. Podejrzewam nawet, że jeszcze kiedyś do niej wrócę, już na spokojnie, bez zerkania ile to jeszcze kartek mi pozostało do tej, na której jest rozwiązanie. Niedawno czytałam "Morderstwo w Orient Expressie", którym byłam zachwycona, myślę, że "Niemy świadek" trzyma podobny poziom. Może nie jest tak fenomenalny, ale plasuje się na pewno w mojej osobistej czołówce książek Agaty. No i nie pozostaje mi już nic więcej, jak zachęcić do czytania tej książki, a więc - czytajcie ;)

8 komentarzy:

  1. Agata Christie to mój wielki wyrzut sumienia. Czytając kolejne recenzje jej książek rumienię się ze wstydu, że do tej pory z całego jej dorobku przeczytałam tylko "Dom zbrodni". Muszę w końcu nadrobić zaległości, mam nadzieję, że przy następnej wizycie w bibliotece nie zapomnę o tym postanowieniu i poszukam na półkach "Niemego świadka", bo po przeczytaniu Twojej recenzji myślę, że mi się spodoba. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nadrób, nadrób, może też złapiesz bakcyla i następne tytuły będziesz połykała z wypiekami na twarzy ;)

      Usuń
  2. Christie można brać w ciemno, przeczytałam sporo jej książek i do tej pory tylko jedna mnie zawiodła, a reszta albo się spodobała, albo zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jaki tytuł Cię zawiódł? Dla mnie póki co najgorsza chyba była "Tragedia w trzech aktach", jakoś nie podszedł mi ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszcze Ci tej ksiazki. A I akapit - mistrzostwo, jkbym o obie czytala... to uczucie, jak sie taka madra czujesz, ze zgadlas itp. a puzniej bec! :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj :) jak się ostatecznie zapatrujesz na wrześniową Trójkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety w tym miesiącu odpadam. W przyszłym mam nadzieję powrócić :)

      Usuń