niedziela, 28 października 2012

Leniwa niedziela







Bardzo, bardzo, bardzo potrzeba mi dziś odpoczynku.


Mam więc książkę, która wpasowuje się w chłód za oknem (złota jesień, wróć proszę!) i kawę z przepisu, który wciąż udoskonalam - kawa, kakao, pierdółki typu cynamon czy chili i bita śmietana, kombinuję  cały czas z proporcjami i szukam tych idealnych. Niby to tylko kawa, a cieszy.

W taki dzień jak dziś, chciałabym być moim kotem, tylko jeść i spać cały czas. Taki to ma życie, zero stresów. No ale nic, biorąc kota za wzór do naśladowania idę się zwinąć na fotelu i czekać na lepsze czasy.

10 komentarzy:

  1. Kawa wygląda bardzo smakowicie.
    Sama piję zwykłą parzonkę, ale mój organizm chyba ma dosyć i muszę zmienić, bo mi pyska wykrzywia... albo mam okresowy kawowstręt.

    Przebieg dnia widzę miałyśmy identyczny :)
    I też książka rodem ze Skandynawii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najczęściej też pijam parzonkę, bo ta najszybsza, ale czasami trzeba sobie dogodzić :D A jak Ci wykrzywia, to może na rozpuszczalną się przerzuć, zawsze to łagodniejsze...

      Leniwa niedziela to najlepsza niedziela :)

      Usuń
  2. U mnie tylko rozpuszczalna. :) Mieszanek z kakao też próbowałam. Dobre sa. Ja dodatkowo zalewam mlekiem. Ale teraz chodzi za mną kubek barszczu czerwonego pozostałego z obiadu. Ksiązka to oczywiscie obowiązkowy punkt. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z kawą mieszam mleka smakowe i też są pyszne (mleko bananowe lub truskawkowe).
    Uwielbiam też kawki z herbaciarni np. "Paryż nocą", "Migdały - amaretto". Pycha!
    Próbowałaś???
    Ja akurat piję tylko kawy rozpuszczalne, ale parzone też są dostępne w różnych smakach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię mieszać mleko kokosowe, pyyyycha :)
      A cóż to za herbaciarnia? Jakaś internetowa, czy w lokalnej masz takie smakołyki?

      Usuń
  4. Świetny kubek : > Sama też dzisiaj pocieszałam swój kiepski nastrój kawą.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że nie tylko ja dzisiaj leniuchuję i czekam na lepsze czasy. I nawet czytam książkę tej samej autorki, tyle, ze inny tom. Ponure jesienne dni jakoś trzeba przeżyć, najlepiej pod kocem z książką. Jeszcze męskie ramię by się przydało dla podpory;)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męskie ramie dla podpory, ewentualnie kocia skórka (żywa!) w nogach i świat wydaje się lepszy ;)

      Usuń
  6. książka i kawa są idealne na taki dzień jak dzisiaj.
    Obie te rzeczy towarzyszyły mi dzisiaj przez znaczną część dnia;)

    OdpowiedzUsuń