wtorek, 1 stycznia 2013

"Jeden dzień" David Nicholls













Tytuł oryginału: One day
Wydawnictwo: Świat Książki
Gatunek: obyczajowa
Liczba stron: 446



"Jeden dzień" to ostatnia książka, którą przeczytałam w 2012 roku i od razu trafiła do mojego zestawienia najlepszych książek tego roku. Była dla mnie zaskoczeniem i to ogromnym, bo spodziewałam się zwykłej opowieści o miłości. Takiej wiecie, chłopak i dziewczyna, którzy znają się od lat, on kocha ją, a ona jego, ale wynajdują sobie sami tysiące powodów, aby ze sobą nie być. Ale ta książka to coś więcej niż banalna opowiastka o miłości.

Em i Dex. Poznajemy ich w 1988 roku w dniu rozdania dyplomów. Przeciwieństwa pełną gębą - ona mądra i rozważna, on - bogacz i przystojniak. I tak podglądamy ich życie przez kolejnych kilkanaście lat. Swoją drogą ciekawy i chyba nowatorski zabieg - pokazywać jeden konkretny dzień na przestrzeni lat. Oboje się zmieniają, życie pędzi do przodu i nie ma zmiłuj, trzeba się temu poddać. Oboje dążą do realizacji swoich planów i marzeń, ale wiadomo, że z tym to różnie w życiu bywa. Muszę się przyznać, że polubiłam obu bohaterów. W jednym momencie bardziej jednego, potem drugiego, ale z obojgiem mogłabym się zaprzyjaźnić. Doszło do tego, że kiedy przeczytałam co się stało w 2004 roku miałam ochotę wydrzeć kartki z tym rozdziałem i udawać, że to się wcale nie stało. No bo jak to tak? Ja się nie zgadzam!

"Jeden dzień" to bardzo dobra książka, z rodzaju tych, które zaczyna się czytać, nagle jest się gdzieś w połowie, a sen wydaje się nie ważny.
 

8 komentarzy:

  1. :)
    Krótka opinia, a muszę przyznać, że słowami "miałam ochotę wydrzeć kartki z tym rozdziałem" na nowo rozbudziłaś we mnie zainteresowanie tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha to tylko takie subiektywne odczucie ;)

      Krótka, ja się zazwyczaj nie rozpisuję:D

      Usuń
  2. Po raz kolejny przekonałam się, że po książkę warto sięgnąć, od dawna mam ochotę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz tylko zabrać się i czytać. Mam nadzieję, że się spodoba :)

      Usuń
  3. Czytałam, a właściwie wysłuchałam już tę pozycję i również mam o niej bardzo dobre zdanie. Myślę, że pasuje do współczesnego świata, gdy ludzie są zaganiani nie mają czasu się sobą nacieszyć, rozstają się potem wracają, ale życie ma wobec nich zupełnie inne plany...

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, jakoś od dawna już mnie do niej ciągnie, będe musiała ją w końcu przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ciągnęło chyba z pół roku, jak nie dłużej, aż w końcu dorwałam w bibliotece i dalej już poszło samo ;)

      Usuń
  5. Znam to uczucie, gdy chce się wyrwać kartki z książki, wymazać pewne fragmenty.
    No ale cóż, taką wizję miał autor i my tego nie zmienimy :) Zrecenzowana przez Ciebie książka wydaje się ciekawa, choć ja ciągle uciekam od tego typu powieści. Zdecydowanie wolę pomarzyć i poczytać coś fantastycznego. :D

    OdpowiedzUsuń