poniedziałek, 4 marca 2013

"Agatha Raisin i tajemnice salonu fryzjerskiego" M. C. Beaton













Tytuł oryginału: Agatha Raisin and The Wizard of Evesham
Wydawnictwo: Edipresse
Gatunek: kryminał

Liczba stron: 240



Z okładki kusi napis "Agatha Raisin to nowa panna Marple". No cóż, może taki był zamiar, ale na zamiarze się skończyło. Jeśli już na siłę porównywać ją do którejś postaci stworzonej przez Christie to najlepiej pasuje Tuppence - obie muszą wszędzie wepchnąć swoje nosy. Oczywiście panna Marple również cierpi na tę przypadłość, ale u niej nie jest to takie irytujące;) Sama Agatha R. na początku książki porównuje się do Poirota, co też wcale mnie do niej nie zachęciło, bo przecież z Herkulesem nikt nie może się równać ;)

Cykl książek "Agatha Raisin" pojawił się w Polsce jakoś w lipcu zeszłego roku, o ile pamięć mnie nie myli (a z moją pamięcią naprawdę różnie bywa, więc proszę o ewentualne poprawki). Wcześniej ponoć podbiły świat, były bestsellerami na Amazonie i tak dalej. Wtedy też miałam szczery zamiar zebrać całą serię, ale jakoś tak wyszło, że zapomniałam zamówić prenumeratę. I w sumie dobrze się stało. 
"Tajemnice salonu fryzjerskiego" to 8 tom serii, wszystkich wydanych u nas jest ponoć 11. W tej części Agatha zrobiła sobie na głowie masakrę i udaje się do bardzo zdolnego i bardzo przystojnego fryzjera, który, tak się niefortunnie składa, niedługo potem ginie zatruty. Tak podaje opis na okładce. W rzeczywistości otrucie następuje gdzieś w okolicach połowy książki, najpierw wychodzi sprawa pewnego szantażu, który jest tutaj dosyć istotny i chyba warto byłoby o nim wspomnieć.

Nie czytałam innych książek z cyklu o Agacie Raisin i póki co nie planuję tego zmieniać. W "Tajemnicach salonu fryzjerskiego" spodobała mi się tylko jedna rzecz - okładka.

2 komentarze:

  1. Mam pięć tytułów z tej serii, ale jeszcze nie czytałam, jakoś mi się do nich nie spieszy...

    OdpowiedzUsuń