wtorek, 5 marca 2013

"Pretty Little Liars" Sara Shepard

Rosewood - idealne amerykańskie miasto w pobliżu Filadelfii, pełne idealnych amerykańskich rodzin, ze swoimi idealnymi tajemnicami. 
Piątka przyjaciółek - Alison, Spencer, Emily, Hanna i Aria - najpopularniejsze dziewczyny w szkole. Poznajemy je w trzy lata po tragedii, jaka je spotkała - Alison, przywódczyni całej grupy zaginęła baz śladu w tajemniczych okolicznościach. Przez te trzy lata więzy nimi mocno się rozluźniły - Aria wyjechała z rodziną na Islandię, Hanna z brzydkiego i grubego kaczątko przemieniła się w nową królową szkoły. Jednak po tych trzech latach od zaginięcia Alison coś sprawiło, że dziewczyny znowu musiały połączyć się w zbitą grupę i odbudować stare relacje. Dziwne wiadomości od tajemniczego nadawcy, podpisywane jako "A", z których wynika, że ktoś zna wszystkie ciemne sprawki dziewczyn. Tylko kto to może być, skoro jedyną osobą znającą wszystkie ich sekrety była nieżyjąca już Alison? A sekretów tych jest naprawdę dużo i przeróżnej maści, a im dalej w fabułę, tym więcej się ich pojawia.

Do tej pory przeczytałam siedem tomów - "Kłamczuchy", "Bez skazy", "Doskonałe", "Niewiarygodne", "Zepsute", "Zabójcze" oraz "Bez serca". Są jeszcze wydane (wydawnictwo Otwarte) "Pożądane", "Uwikłane", "Bezlitosne" oraz dopiero co wydane "Olśniewające". Razem 11 części, a ponoć ma ich wszystkich być 14. Czy tylko mnie się wydaje, że to troszkę dużo i mogłoby ich być spokojnie o połowę mniej? Rozumiem, że w życiu dziewczyn dużo się dzieje, ale nie oszukujmy się, część z tego jest zupełnie odrealniona i taka, bo ja wiem... na siłę?
Równolegle oglądam serial, a tak to już w ogóle, hulaj dusza piekła nie ma:D Nie potrafiłabym powiedzieć, co jest bardziej odrealnione, czy książka, czy serial.


Co do samych książek jeszcze, to plusem na pewno są okładki, są po prostu śliczne! :D Swoją prostotą na pewno wyróżniają się na tle innych pozycji na półkach w księgarni. Mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy zamienić je okładkami filmowymi, straszna szkoda by była.
Ale poza ładnymi okładkami to książki czyta się bardzo szybko, każda ma po około 300 stron, więc akurat na jeden lub dwa wieczory z herbatką w ręku. Tym bardziej, że fabuła jest naprawdę wciągająca. Ja jestem bardzo ciekawa kim jest główne A, kto zabiła Ali i innych sekretów dziewczyn, których, co jestem pewna, będzie jeszcze bez liku, więc na pewno sięgnę po kolejne tytuły.

1 komentarz:

  1. Właśnie tak zapraszająco ta książka na mnie patrzyła ostatnio!;D Chyba urządze bieg po nią;)

    OdpowiedzUsuń