niedziela, 9 marca 2014

"Złodziejka książek" Markus Zusak

  



Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki "Podręcznikowi grabarza" uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w biblioteczce żony burmistrza i wreszcie te własnoręcznie napisane...
Ale Liesel żyje w niebezpiecznych czasach. Kiedy jej przybrana rodzina udziela schronienia Żydowi, świat dziewczynki zmienia się na zawsze... 








  
Długo czekałam aż ta książka do mnie trafi. A jak to często w życiu bywa, trafiła przypadkiem, bo podczas zakupów w Biedronce. Co prawda w filmowej okładce, a nie tej pierwotnej, która swoją drogą jest genialna i to właśnie dzięki niej w ogóle zainteresowałam się tą książką jakiś czas temu. Ale okładka to okładka, a w książce najważniejsza jest treść, prawda?

A treść "Złodziejki książki" jest naprawdę interesująca. Fabuła osadzona w czasach Drugiej Wojny Światowej, ale to nie wojna jest tu najważniejsza. To tylko tło. To co wysuwa się na pierwsze plan to głód książek pewnej dziesięcioletniej dziewczynki. 

Liesel nie miała łatwego życia, jak zapewne większość ludzi w tamtych czasach. Zewsząd atakowała bieda, tęsknota, niebezpieczeństwo. Ale miała też szczęście znaleźć przyjaciół, no i  książki, które całkowicie ją pochłaniały. Myślę, że podczas lektury książki Zusaka wielu czytelników zastanawiało się jakby wyglądało ich życie, gdyby nie mieli swobodnego dostępu do książek.
To, co jeszcze jest warte podkreślenia w tej książce to Śmierć. Ale nie śmierć rozumiana jako zakończenie życia. Śmierć przez duże Ś, czyli narrator. Dostajemy historię życia opowiedzianą ustami Śmierci - czyż to nie ironia? Bardzo ciekawy pomysł, który ja kupuję całą sobą.

Nie lubię się rozpisywać, dlatego dodam tylko, że "Złodziejka książek" to świetna książka, warta przeczytania. Nie powiem, żebym czytała ją jednym tchem, bo o dziwo dwa dni minęły zanim ją skończyłam. Ale pewnie kiedyś do niej wrócę i na pewno polecam ją wszystkim.


 
Tytuł oryginału: "The Book Thief"
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Gatunek: młodzieżowa
Liczba stron: 496




4 komentarze:

  1. Na pewno ta książka utkwiła mi w pamięci i stała się jedną z moich ulubionych. Zakupiłam nawet własny egzemplarz (wcześniej pożyczałam z biblioteki). Wrócę do niej na pewno.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czyta się ją jednym tchem, bo nie ma też łatwej tematyki. I pomimo tego, że wojna jest tylko tłem, to pełni dość ważną rolę w tej książce. A Złodziejkę uwielbiam i mogłabym ją polecać wszystkim :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka czeka w kolejce :D Mam przeczucie, że to będzie coś cudownego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Obejrzałem już film, i jeśli książka jest równie dobra, to na pewno będę nią zachwycony ;D
    Dodaję Cię do obserwowanych i zapraszam na mojego nowego bloga:
    http://kamilczytaksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń